Błonnik – nie tylko na zaparcia

Sty 22

Występuje w żywności pochodzenia roślinnego. Jest niezastąpionym składnikiem diety, choć często nie zwracamy na niego uwagi. Jego braki w organizmie prowadzą do zachwiania regulacji pracy jelit. Błonnik, to o nim będzie ten artykuł. Występowanie Największa ilość błonnika występuje w: produktach zbożowych, które nie uległy przetworzeniu – otręby zbożowe, kasze, płatki zbożowe, pieczywo razowe, ryż brązowy nasionach roślin strączkowych – fasola, groch, warzywach owocach – ogromne ilości błonnika występują w marakui, jabłkach, w suszonych morelach i śliwkach, Błonnik można nabyć również w formie suplementów diety – sypkich, chrupiących, podłużnych pałeczek lub w formie tabletek. Nie występuje lub występuje w śladowych ilościach w produktach przetworzonych, mięsie, nabiale i tłuszczach. Jak działa? Błonnik nie wykazuje większej wartości kalorycznej przy spożywaniu posiłków. Ma natomiast właściwości wiążące wodę i pełni funkcję “odkurzacza” w naszych jelitach. Po skonsumowaniu zaczyna się proces pęcznienia – błonnik zwiększa swoją objętość i pomaga w usunięciu zalegających w jelitach produktów przemiany materii. Warto również wspomnieć, że błonnik usuwa z organizmu szkodliwe substancje – metale ciężkie oraz toksyny, które przyswoiliśmy. Ma zbawienny wpływ na pracę jelit, powoduje uczucie sytości. Badania naukowe dowodzą, że dzienna ilość błonnika dla osoby dorosłej to około 20-40 gram. Zbyt duża podaż błonnika pokarmowego może powodować dyskomfort w postaci wzdęć  i bólu brzucha, dlatego nie zaleca się spożywania większych ilość błonnika (zwłaszcza pochodzenia strączkowego) oraz wprowadzania rygorystycznych zmian w diecie. Lepsze efekty przynosi codzienna zwyżka gramatury. Zbyt mała ilość błonnika może powodować problemy z wypróżnianiem. Prócz właściwości, o których napisałem już wcześniej, błonnik ma świetne zastosowanie przy: obniżaniu ciśnienia tętniczego obniżaniu stężenia glukozy we krwi, walce z cukrzycą – obniża ilość insuliny zapobieganiu nowotworom układu pokarmowego zapobieganiu zaparciom Diety bogatej w błonnik nie zaleca się osobom, które cierpią na zapalenie układu pokarmowego (żołądka, trzustki, jelit) i choroby wrzodowe układu pokarmowego, aby nie doprowadzić do nasilenia się choroby. Pamiętaj Błonnik wiąże wodę, dlatego postaraj się uzupełniać płyny na bieżąco. Dostarczaj codziennie co najmniej 2 litry wody (kawa, herbata i napoje sztucznie słodzone nie są traktowane jako uzupełnienie wody w organizmie). Przykładowo, na 100g produktu, błonnik występuje w: ryżu brązowym (8,7 g), kaszy gryczanej (5,9 g), otrębach pszennych (42,4 g), wiórkach kokosowych (21 g). Zwracacie uwagę na ilość błonnika w Waszych posiłkach? (foto:...

Czytaj więcej

Ludzie są dziwni. Raz obrabiają ci dupę, a za chwilę masz wrażenie, że ci do niej wejdą.

Sty 08

...

Czytaj więcej

Łakocie i „witaminy”

Sty 05

Puste kalorie to jeden z największych wrogów w walce o wymarzoną sylwetkę. Rzadko kto uwzględnia je w jadłospisie, a dodatkowo są one również częstym źródłem złego samopoczucia (wzdęcia, wrażenie ciężkości ciała). Plan Weryfikacja swojego jadłospisu, nawyków żywieniowych i rozpisanie posiłków na kartce papieru w formie dziennika, to pierwsze kroki w walce ze zbędnymi kilogramami. Ale bywa czasem i tak, że stworzenie planu nie wystarczy, bo brakuje trwanie w jego ramach. Czasem nadchodzą trudne chwile, gdy mamy niepohamowane uczucie głodu i sięgamy wtedy po drobne przekąski. Podjadanie Jest często kojarzone z dostarczaniem bardzo dużych ilości kalorii w postaci węglowodanów prostych lub/i „złych” tłuszczów. Taki sposób dostarczania kalorii może stać się głównym winowajcom rujnującym każdą dietę. O efekt sportowy również ciężej, bo prócz dużej dawki energetycznej, większość przekąsek powoduje więcej szkód niż pozytywnych aspektów. Kaloryczność Zwróćmy uwagę na to, czy podjadanie wynika z realnego zapotrzebowania na kalorie (spowodowanego brakiem ważnego posiłku), czy jest wyreżyserowanym marzeniem naszego mózgu, który pełni w tym procesie ogromną rolę. Kolorowe, szeleszczące opakowania, słone, słodkie oraz kwaśne i do tego bardzo kaloryczne – paluszki, chipsy, czekolada, fast food. Na samą myśl burczy w brzuchu. To wszystko powoduje, że nasz mózg reaguje natychmiastowo na fakt, że dostarczymy mu czegoś ekstra. Zweryfikujmy liczbę kalorii w poszczególnych przekąskach: • czekolada deserowa 100 g – 531 kcal • chipsy 100g – ponad 500 kcal • kawałek pizzy – ok. 250 kcal • lody 100g – od 160 kcal Produkty te, prócz sporej liczby kalorii, powodują bardzo duże skoki cukru we krwi. Gdy cukier opada, czujemy jeszcze większy głód. Mimo stosunkowo dużej liczby węglowodanów, prawie w ogóle nie mają białka (wyjątek to orzechy) i tłuszczów, no chyba, że tych trans (złych). Wiele produktów jest kalorycznych przede wszystkim dlatego, że są dodatkowo poddawane przetwarzaniu. Orzechy są „ciężkie”, ale dodatkowo można je zjeść w czekoladzie. Sama kawa nie należy do produktów bardzo kalorycznych, ale słodzona i ze śmietanką, to już ok. 400 kcal. Tego typu „zestawy” produktów można mnożyć w nieskończoność: od kolby gotowanej kukurydzy przez popcorn, aż po produkty, które pozbawione odpowiedniej ilości błonnika (białe pieczywo, makaron, ryż) i innych wartościowych składników, są nam serwowane w restauracjach, sklepach i na dowóz. Dla porównania: • marchew do schrupania 100g – 27 kcal • jabłko...

Czytaj więcej

Pieniądze są twoim sługą. Kochaj więc ludzi i wykorzystuj pieniądze. Nie odwrotnie.

Sty 02

...

Czytaj więcej

Sty 01

...

Czytaj więcej