Łakocie i „witaminy”

Sty 05

Puste kalorie to jeden z największych wrogów w walce o wymarzoną sylwetkę. Rzadko kto uwzględnia je w jadłospisie, a dodatkowo są one również częstym źródłem złego samopoczucia (wzdęcia, wrażenie ciężkości ciała).

Plan

Weryfikacja swojego jadłospisu, nawyków żywieniowych i rozpisanie posiłków na kartce papieru w formie dziennika, to pierwsze kroki w walce ze zbędnymi kilogramami. Ale bywa czasem i tak, że stworzenie planu nie wystarczy, bo brakuje trwanie w jego ramach. Czasem nadchodzą trudne chwile, gdy mamy niepohamowane uczucie głodu i sięgamy wtedy po drobne przekąski.

Podjadanie

Jest często kojarzone z dostarczaniem bardzo dużych ilości kalorii w postaci węglowodanów prostych lub/i „złych” tłuszczów. Taki sposób dostarczania kalorii może stać się głównym winowajcom rujnującym każdą dietę. O efekt sportowy również ciężej, bo prócz dużej dawki energetycznej, większość przekąsek powoduje więcej szkód niż pozytywnych aspektów.

Kaloryczność

Zwróćmy uwagę na to, czy podjadanie wynika z realnego zapotrzebowania na kalorie (spowodowanego brakiem ważnego posiłku), czy jest wyreżyserowanym marzeniem naszego mózgu, który pełni w tym procesie ogromną rolę. Kolorowe, szeleszczące opakowania, słone, słodkie oraz kwaśne i do tego bardzo kaloryczne – paluszki, chipsy, czekolada, fast food. Na samą myśl burczy w brzuchu.
To wszystko powoduje, że nasz mózg reaguje natychmiastowo na fakt, że dostarczymy mu czegoś ekstra.
Zweryfikujmy liczbę kalorii w poszczególnych przekąskach:

• czekolada deserowa 100 g – 531 kcal
• chipsy 100g – ponad 500 kcal
• kawałek pizzy – ok. 250 kcal
• lody 100g – od 160 kcal

Produkty te, prócz sporej liczby kalorii, powodują bardzo duże skoki cukru we krwi. Gdy cukier opada, czujemy jeszcze większy głód. Mimo stosunkowo dużej liczby węglowodanów, prawie w ogóle nie mają białka (wyjątek to orzechy) i tłuszczów, no chyba, że tych trans (złych). Wiele produktów jest kalorycznych przede wszystkim dlatego, że są dodatkowo poddawane przetwarzaniu. Orzechy są „ciężkie”, ale dodatkowo można je zjeść w czekoladzie. Sama kawa nie należy do produktów bardzo kalorycznych, ale słodzona i ze śmietanką, to już ok. 400 kcal. Tego typu „zestawy” produktów można mnożyć w nieskończoność: od kolby gotowanej kukurydzy przez popcorn, aż po produkty, które pozbawione odpowiedniej ilości błonnika (białe pieczywo, makaron, ryż) i innych wartościowych składników, są nam serwowane w restauracjach, sklepach i na dowóz.

Dla porównania:

• marchew do schrupania 100g – 27 kcal
• jabłko 100g – 40 kcal
• banan 100g – 90 kcal

potato_chips-wide
Dodatkowo warto wspomnieć, że im częściej te niezdrowe przekąski występują w naszej diecie, tym trudniej z nich zrezygnować. W pułapkę łakoci i szybkich przekąsek szczególnie łatwo wpadają dzieci. One przede wszystkim akceptują smak słodki, dlatego dość trudno jest przyzwyczaić dziecko do jedzenia warzyw, które w świeżej postaci, nie są zwykle tolerowane. A pamiętajmy, że to właśnie w okresie naszego dzieciństwa kształtują się nawyki żywieniowe. Ważne jest, żeby rodzice dawali przykład, żeby to od nich wychodził styl i sposób na racjonalne odżywianie.

Przyzwyczajenie do korzystania z łatwo dostępnych przekąsek, to droga „na skróty”, dlatego pamiętajmy, że taka droga równie szybko prowadzi do nadwagi i w konsekwencji do dużo poważniejszych kłopotów ze zdrowiem.
Słodycze, przekąski i fast food’y były, są i będą. Zadbać należy o to, żeby nigdy nie były podstawą diety. Bo to właśnie od diety zależy nasze zdrowie, samopoczucie i wygląd.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.