o mnie

Sport był obecny w moim życiu od kiedy sięgam pamięcią. Pamiętam swój pierwszy rower, upadek na nim, pamiętam lekcje wychowania fizycznego. Bieganie, pływanie, skakanie. Ale zawsze była to tylko forma zabawy, opcja spędzania wolnego czasu z kolegami.
Od zawsze miałem też problemy z utrzymaniem odpowiedniej wagi. Jako nastolatek, wstydziłem się swojego wyglądu. Myślałem, że tak już musi być. Nie spodziewałem się, że to się kiedykolwiek zmieni.

Przemiana rozpoczęła się nieoczekiwanie, a jej źródłem były bardzo charakterystyczne akcenty męskiego „dorastania”.
Facet, 25 lat. Praca, dom, codzienne obowiązki, powtarzalny schemat każdego dnia, totalny brak czasu. Śniadanie, obiad i kolacja. Piwo. Jeszcze jedno. I sen.
Na efekt nie musiałem długo czekać. Straciłem dość sporo – zdrowie i pewności siebie. Zyskałem też wiele, 14 dodatkowych kilogramów, rozstępy i kompleksy. Przestałem akceptować siebie, po raz kolejny powrócił horror z dzieciństwa. Czułem się fatalnie i nie ufałem już nikomu. Wierzyłem w każdą nową dietę, łapałem się każdej deski ratunku, tak bardzo chciałem coś zmienić. A wszystko na nic… Swoją wagę mogłem zmieniać w ciągu miesiąca kilka razy, zwykle w schemacie -5kg, a za chwilę +7kg. W końcu schudłem, ale też źle, bo za szybko. Niechlubny rekordy wyniósł 14kg , oczywiśnie najpierw w dół, a potem w górę, więc 28kg różnicy w masie ciała w 6 tygodni! Potem moje ubrania nabrały nowego wymiaru, zacząłem kupować rozmiar XL. Sam wygląd to jednak nie wszystko, choć do dziś uważam, że jest on wizerunkiem tego, co dzieje się wewnątrz ciała. Dlatego nawet nie chcę wiedzieć, co działo się wtedy we mnie…
Powiedziałem sobie „DOŚĆ”. I od tego momentu tak naprawdę zaczęła się ta historia.

10805645_828671140509003_2303955429689289817_n
Przeszedłem drogę od klienta fitness klubu po instruktora Indoor Cycling. Nienawidziłem biegania, zmieniłem to. Trenuję również siłowo. Praca nad swoim ciałem i umysłem uświadomiła mi, że sport kształtuje charakter. Aktywność fizyczna to źródło dyscypliny, to szansa odkrycia w sobie ogromnych możliwości, to chęć przekraczania barier i spełniania marzeń. Ale sport to nie wszystko. W swoim życiu odnalazłem dużo ważniejszy element. Znalazłem balans między ciałem i duchem, odnalazłem receptę na zdrowie i dobre samopoczucie. Tym odkryciem była zbilansowana dieta. Dieta, którą uszyłem na miarę swojego ciała. Dzięki połączeniu tych wszystkich elementów otrzymałem wszystko to, co wcześniej utraciłem.
Zmieniłem się, to fakt, ale zmieniam się nadal każdego dnia. Właśnie o tym jest ta strona, o znajdowaniu pomysłu na siebie, o konsekwencji, determinacji, działaniu, łamaniu stereotypów, o przekraczaniu barier. Już nie muszę być jak inni, wystarczy, że jestem sobą.

Mimo tego, że mój świat zmienił się nie do poznania (w wielkim skrócie – parówkę z ketchupem na śniadanie zamieniłem na łososia z brokułem i migdałami), ciąglę mam poczucie, że to dopiero początek. Że chcę lepiej, chcę więcej, chcę iść dalej naprzód.

Zmieniłem siebie, więc mogę pomóc również Tobie! Chcesz?