Set Point – Twoja biologiczna masa ciała?

Maj 14

O swoim organizmie wiemy wiele, ale z pewnością nie wszystkie mechanizmy i procesy w nim zachodzące są tak oczywiste, jakby mogło się wydawać. Dziś kilka słów o set poincie, czyli „zakodowanej” masie ciała.

Kilka lat temu starałem się zrozumieć pewną zależność. Redukuję masę ciała o kilka kilogramów, dochodzę do 80kg i wszystko się zatrzymuje. Potem zaczynają się schody – zmieniam trening, obcinam kaloryczność posiłków, na siłę próbuję oszukać swój organizm. Udaje się. Waga = 76kg. Dalej trenuję, bardzo powoli dodaję kaloryczności do moich posiłków. Waga wraca na 80kg. Co jest grane?
Z pomocą przychodzi termin „set point”, który jest niemalże trwałym zapisem w mechanizmie regulacji wagi naszego ciała. Piszę niemalże, bo są metody, aby set point przesunąć.
MTAyNHg3Njg,f_waga_dieta_3
Proces zapisywania stałej masy ciała można porównać do zapisu wartości 36,6st.C w naszym organizmie. Tak samo jak temperatura ssaków, tak samo waga, zależy to od kilku czynników – środowiska, w którym żyją, sposobu funkcjonowania i procesów, które regulują pracę wielu mechanizmów. U ssaków zauważyć można, że podwyższanie temperatury ciała to naturalna metoda na zwalczenie infekcji. Ale to przecież nie koniec, bo wysoka temperatura nie może utrzymywać się zbyt długo. Odpala ona lont i daje sygnał do wytwarzania większej ilości potu, więc mamy tutaj do czynienia z procesem doskonałym – samoregulacji temperatury ciała. W zależności o sytuacji, jesteśmy w stanie podwyższyć lub zmniejszyć swoją ciepłotę ciała. Paradoksalnie, możliwość zmiany temperatury ciała może być zbawienna, ale może być też śmiertelnie niebezpieczna – zależy od kontekstu (sytuacji). To samo jeśli chodzi o naszą „zapisaną” wagę.

Jednak, jeśli chodzi o regulację wagi, to ciało będzie się broniło w dwojaki sposób. Przy zbyt stanowczej redukcji kalorii z pożywienia i długoterminowych postach ukierunkowanych tylko na utratę wagi, organizm będzie magazynował tłuszcz przy każdej nadążającej się sytuacji, będzie też zwalniał metabolizm lub reagował osłabieniem. Będzie również wykorzystywał inne źródła energii – glikogen wątrobowy, włókna mięśniowe, czyli zacznie żywić się sobą. Odwrotnie będzie, jeśli zwiększymy podaż kalorii ponad naszą wartość CPM (całkowitej przemiany materii). Organizm będzie przyspieszał metabolizm, aby maksymalnie wykorzystać przyjęte kalorie. Na nasze nieszczęście mechanizm „zarządzania” energią jest ten sam – zamrażanie kalorii w postaci tłuszczu. Przy nadwyżce kalorycznej często można zauważyć huśtawkę nastrojów, której źródłem mogą być wahania cukru we krwi.
Zatem w obu przypadkach występują zaburzenia, które mogą być regulowane w różny sposób (przez hormony lub mechanizmy oddziałujące na siebie na zasadzie  sprzężenia zwrotnego), ale w perspektywie długoterminowej nie są pożądane.

O efekcie set point przekonali się pewnie wszyscy ci, którzy stosowali restrykcyjne i niskokaloryczne diety. Najpierw utrata sił, potem fatalny wygląd zewnętrzny i ostatecznie decyzja o powrocie do „starych” nawyków żywieniowych. Co można potem zauważyć? Efekt JOJO, prawda?
Dobrze, czy zatem jest jakaś recepta, aby na stałe zmienić swój set point?
Tak, jest tak możliwość. Nowy set point możemy ustawić i zapisać poprzez stałą zmianę nawyków żywieniowych. Powinny one wspomagać proces redukowania zbędnej masy ciała i nie powodować powrotu do wagi wyjściowej. Ustawianie nowej wartości set point to proces długotrwały, może trwać nawet 3 kwartały. Ale to właśnie dzięki odpowiedniemu odżywianiu, jesteśmy w stanie na stałe obniżyć set point i wypracować sylwetkę, która będzie dla nas satysfakcjonująca.

Spotkaliście się z pojęciem set pointu?

zdjęcie: http://naukawpolsce.pap.pl

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.